..................Pomylone słowa składają sie na cud wiersza, pomyleni ludzie składają sie na cud tego świata
Matylda Agnieszka Kacprzyk

Klinika kukieł Agnieszka Kacprzyk
Polowanie Na Niebieskie Migdały


Blog > Komentarze do wpisu

Andrzejki, głupawki i szwendanki

Już kilka razy pisałam o tym, że nie jestem najlepszą kompanką do piaskownicy. Zabawa z dziećmi (moim własnym również) śmiertelnie mnie nudzi. Zamiast lepić, rysować, budować, wolę eksplorować z nim świat albo zwyczajnie wygłupiać się bez żadnego edukacyjnego celu.

Szwendamy się więc po świecie - to tu, to tam i za każdym razem jestem zaskoczona, jak dobrze nas ten świat przyjmuje.

Na piątkowym wernisażu podeszło do mnie kilka zupełnie obcych osób, aby wyrazić uznanie, że zabraliśmy dziecko do galerii.  A Groszek oczywiście w swoim żywiole - stół zastawiony smakołykami, widownia godna pozazdroszczenia i mama w zasięgu wzroku. Czego chcieć więcej?

Knajpy, sklepy, galerie to miejsca oswojone i lubiane. Może nie są tak rozwijające jak gry i zabawy opracowane przez grono psychologów, pediatrów i ministrów edukacji, ale na pewno dają dużo frajdy. I mnie, i Antkowi.

Dziś zabraliśmy Groszka na Andrzejkowy obiad do Chilli. Uwiódł kelnerki dwoma spojrzeniami i mieliśmy dziecko z głowy:)

A potem były zakupy, a po zakupach... ścigaliśmy uciekający przed nami księżyc jak łasuchy goniące słodkiego rogala.

 ***
A Endrju dostał na imieniny dwie książki ZEN.

Endrju: Ale pomożesz mi w tej drodze do świętości?
ja: Hmm, jak mam ci pomóc?
Endrju: Gdy tak patrzę na ciebie, to doskonale wiem, co mogłabyś zrobić.
ja: Dobra, dobra, chyba mylisz medytację z kamasutrą!

środa, 30 listopada 2011, leelooo

Polecane wpisy

  • I tu

    https://www.facebook.com/chuliganica/

  • Co nieco

    co nieco mnie tu: www.chuliganica.wordpress.com

  • Ostatni wpis

    A nie mówiłam, że dzieją się rzeczy przedziwne? Jeszcze rano nie wyobrażałam sobie tego pożegnania, a teraz wydaje mi się to tak naturalne, jakby od tego pożegn

Komentarze
Gość: gustaw, *.ip.netia.com.pl
2011/12/01 10:48:13
ten twój chop to musi być anioł jakiś.....:D
-
2011/12/01 18:41:10
No i super! :) Bo właśnie dziecku nie potrzeba niczego więcej niż włączanie go w dorosłe życie, a najbardziej rozwijające są swobodne zabawy i wygłupy, które stanowią zabawę samą w sobie, a niekoniecznie podszyte są tzw. edukacyjnym celem, uczestniczenie w codziennych i naturalnych sytuacjach oraz spontaniczna eksploracja otoczenia w towarzystwe najbliższych osób. Najważniejsze, żeby dawało frajdę i poczucie bliskości :) Na pewno ma to dla dziecka więcej korzyści niż wszelkie opracowane gdy zabawy edukacyjne w sztucznie kreowanych warunkach (np. na tzw. rozwijających zajęciach) no i opracowane zabawy nie zastąpią spontanicznych radosnych chwil z rodzicami. :)