..................Pomylone słowa składają sie na cud wiersza, pomyleni ludzie składają sie na cud tego świata
Matylda Agnieszka Kacprzyk

Klinika kukieł Agnieszka Kacprzyk
Polowanie Na Niebieskie Migdały


Blog > Komentarze do wpisu

I na co ten związek?

- Gdyby nie moja wielka miłość do Ciebie, już dawno byśmy się pożarli - wzdycham przy obiedzie.
- Gdyby nie moja wielka miłość do Ciebie, Antek byłby już półsierotą - odbija piłeczkę Endrju.

Kilka dni temu doszłyśmy z Janiś do wniosku, że związki to w gruncie rzeczy przereklamowana sprawa - ile się człowiek naharuje, wykłóci i zmęczy, aby się wszystko jakoś kleiło. 

Można by to rzucić w cholerę, podryfować w nowym kierunku, ale wtedy trzeba by wybrać samotność, bo przed schematem związku uciec nie sposób. A samotność nie jest dla każdego - należymy do gatunku istot stadnych, grzejemy się wtuleni w cudzy oddech.

Jedyne sensowne rozwiązanie to uśmiechnąć się do romantycznych namiętnych wizji i znaleźć zadowolenie w tym, co mamy. A powodów jest wiele. 

Dziś na przykład przyszła do mnie paczka ze spodniami.

- Zarąbiste są! - wykrzyknęłam, gdy tylko włożyłam je na siebie.
- Beznadziejne! - zaskowyczał Endrju. - Chyba nie wyjdziesz w tym z domu?!
- Pewnie, że wyjdę, są świetne - odparłam. - Grunt, że mnie się podobają.

No właśnie.
Pamiętacie początki swoich związków?
Człowiek wychodzi z siebie, aby się podobać, aby udowodnić, że jest inteligetny, błyskotliwy, pociągający. I te nurtujące pytania przed otwartą szafą: W czym mu się spodobam, jak się dla niego uczesać, w co się ubrać?
Ale początek związku to nie tylko takie dylematy. To również takt i dyplomacja. Nie krytykujemy się wzajemnie, nie walimy prosto z mostu, zawsze mamy dobry humor i ochotę na seks.
Chodzimy na filmy, które nas nudzą, udajemy zainteresowanie jego pasjami. Co za męka!

Tymczasem w związku - pełen luz. 

Namiętnie kolekcjonuję i noszę szarawary, na które mój konkubent nie może patrzeć, ścinam włosy bez uprzednich konsultacji, na moje kino chodzę w pojedynkę i nie udaję, że kręcą mnie gry komputerowe, powieści science fiction i muzyka metalowa. Nie wstydzę się braków wiedzy i językowych gaf.

Jestem wesoła, kiedy mi wesoło i seksowna, gdy mam na to ochotę. 
Jestem sobą.

A motylki?
Motylki sobie fruwają - czasem w ogródku własnym, a czasem tuż za płotem. Motyli nie wolno zamykać w klatce :) 

czwartek, 16 września 2010, leelooo

Polecane wpisy

  • I tu

    https://www.facebook.com/chuliganica/

  • Co nieco

    co nieco mnie tu: www.chuliganica.wordpress.com

  • Ostatni wpis

    A nie mówiłam, że dzieją się rzeczy przedziwne? Jeszcze rano nie wyobrażałam sobie tego pożegnania, a teraz wydaje mi się to tak naturalne, jakby od tego pożegn

Komentarze
2010/09/16 21:54:14
tak, i ja przy tym bylam i herbate pilam:):) szarawary na tylku Agi uwielbiam:)

a tak przy okazji: w sobote od 9:) idziemy?
-
Gość: powsternacy, *.adsl.inetia.pl
2010/09/16 21:58:05
pozazdrościć bo czasami bywa znacznie bardziej smutno, szaro i beznadziejnie a potem tylko pustka i samotność
ale co mi tam nie wszyscy są stworzeni do związków :)
-
2010/09/17 09:30:19
Ech szkoda tylko że ten medal ma drugą stronę gdy te same zasady przyjmie partner: przestaje się starać i przestaje mu zależeć czy się podoba swojej partnerce czy nie.

Ja jestem zdania że każdy musi znaleźć jakiś balans dla siebie.
Ja lubię rozmawiać o ścinaniu włosów i konsultować różne duperele po to żebyśmy dalej byli uczestnikami swojego życia. Mnie zależy na tym żeby mój małżonek czuł się wyjątkowy dla mnie.

Moim zdaniem w związku jest trochę tego problemu że ludzie siedzą sobie na głowie. Bo małe mieszkanie, bo opieka nad dzieckiem, bo nawet jak się śpi to ciągle trzeba się liczyć z tą osobą, bo mit miłości że kochać to znaczy zlać się ze sobą. Więc nie pasuje powiedzieć:
Kochanie z całą miłością i szacunkiem dla Ciebie ale psycha mi siada od siedzenia sobie Ciągle na głowie, potrzebuję się zrestartować w samotności. I nie ma to związku z Tobą , bo uwielbiam Twoje towarzystwo, tylko z tym że ja potrzebuję trochę samotności tak w ogóle, po ludzku.
I wiesz mam takie rzeczy, których ty nie lubisz a ja uwielbiam. Nie gniewaj się ale chcę je robić nie przeciw Tobie ale dla siebie, bo inaczej bym się musiał stać innym człowiekiem, a nie takim jakiego poznałeś i pokochałeś.

A człowiek tak po ludzku dla higieny potrzebuje trochę samotności i przestrzeni dla siebie, bez związku z ukochaną osobą, tylko że jakoś tak niezręcznie zdać sobie z tego sprawę a już żądać tej wolności całkiem głupio.

-
2010/09/17 09:54:04
nie jestem zwolenniczką tego żeby się całkiem przestać starać o tę drugą stronę, ale tak jak to wyglądało na początku, to długo się nie wytrzyma :) ja osobiście, po 9 latach związku wolę zdecydowanie model obecny niż świeżo zakochanych :)