..................Pomylone słowa składają sie na cud wiersza, pomyleni ludzie składają sie na cud tego świata
Matylda Agnieszka Kacprzyk

Klinika kukieł Agnieszka Kacprzyk
Polowanie Na Niebieskie Migdały


Blog > Komentarze do wpisu

O gorzkiej żołądkowej i żalu gorzkim

Było wczesne popołudnie, a ja dostałam esemesa od K.:
"Zły dzień. Żołądkowa gorzka w Rewirach, a potem do S. na ligę mistrzów, ergo browar."

Odpisałam - pełna moralnej wyższości -  że zaczęłam dzień bieganiem, a skończę na pisaniu.
I już kilka godzin później przyszło mi gorzko pożałować, że nie poszłam na gorzką do Zaklętych, a potem na mecz do nikogo, że nie jestem fanką futbolu, tylko jakieś pisarstwo chodzi mi po głowie.

Najpierw przestał działać jeden klawisz, potem drugi, a później sparaliżowało mi taczpada. W popłochu zapisałam plik i zawołałam Andrzeja, grającego w nową gierkę, której bohaterami są... - uwaga! - gluty!
- No zrób coś! - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Podłącz mysz i przegraj szybko powieść!
- Zresetuję najpierw - zadecydowałam.
- Rób co chcesz, tylko mnie drugi raz nie wołaj - obrażony Endrju wrócił do grania. 

Uruchomiony ponownie komputer miał już sparaliżowaną całą klawiaturę, więc nawet nie mogłam wpisać hasła.
- Andrzej! - wydarłam się histerycznie. - Zrób coś! Nie mogę sie dostać do komputera! Tam mam wszystko: powieść, zdjęcia, dokumenty!
- Nie znam się na laptopach
- Endrju rozłożył ręce.
- Jak stracę ten początek, to nigdy więcej nic nie napiszę - użalałam się nad sobą, więc Endrju zapakował mnie w auto i pojechaliśmy do Media Marktu kupić klawiaturę.

- Miałam siedzieć na pufie, pić wino i pisać, ale oczywiście musiało się coś spieprzyć! - zrzędziłam, wchodząc do marketu.
- Ty już lepiej nic nie mów! - wciął się Endriusza. - Gdyby nie Twoja awaria, już bym przeprowadził gluty przez rozpadlinę.

Klawiatura nie zadziałała, ale mój kochany braciszek Kris uspokoił mnie, że dane odzyskuje się nawet z laptopów przejechanych ciężarowką. Rozłożyłam się więc na pufie i czytałam.
Jakiś czas później spotkalismy się z Endriuszą w kuchni na papierosie.
- Człowiek zawsze docenia wszystko dopiero, kiedy to straci - westchnęłam filozoficznie. - Tak lubiłam tego laptopa. A teraz nie mogę nawet tej złotej myśli zapisać na blogu.
- Wreszcie! - Endrju złośliwie zatarł dłonie.
- A poczekaj? - zagadnęłam go - Przez co ty te gluty przeprowadzasz?
- Przez rozpadlinę, a co? Chciałabyś na blogu napisać?
- uśmiechnął się szelmowsko - Ale nie możesz! - wykrzyknął i z diabelskim chichotem podreptał do sypialni.

czwartek, 16 kwietnia 2009, leelooo

Polecane wpisy

  • Przemeblowanie

    Rozmawiam z Mamą przez telefon: Mama: No i zrobiliśmy małe przemeblowanie w salonie. Przesunęliśmy kanapy bliżej balkonu. ja: To macie trochę daleko do telewi

  • Perswazje zakupowe, czyli jak namówić faceta na zmianę garderoby

    Spotykamy się z Endrju na obiedzie. Endrju pod kurtką ma paskudny wyświechtany polar. - Może po obiedzie pójdziemy poszukać Ci jakiegoś swetra? - proponuję. - M

  • Zabawa w Ryzyko

    W ten weekend, wychodząc z filmu Dystrykt 9 zrozumiałam, że dojrzałam do oglądania kina science fiction. Dystrykt naprawdę mi się podobał. Nigdy nie będę fanką