..................Pomylone słowa składają sie na cud wiersza, pomyleni ludzie składają sie na cud tego świata
Matylda Agnieszka Kacprzyk

Klinika kukieł Agnieszka Kacprzyk
Polowanie Na Niebieskie Migdały


Blog > Komentarze do wpisu

Może moja urażona ambicja, a może co innego

Dzisiejszy poranek mnie rozwalił i nie mam cierpliwości pisać dlaczego, więc poniżej załączam odpowiednie fragmenty maili.
Wbrew pozorom nie jest to moja urażona ambicja, ani na pewno nie zawiedziona miłość, tylko zwyczajny kanał. Bo jak to się może stać, że jeszcze kilka dni temu mam wrażenie, że jestem dla niego całym światem, od miesięcy nie mam odwagi zakończyć związku, bo wiem, że on mnie tak kocha, dręczą mnie wyrzuty sumienia, a potem okazuje się, że to wszystko było jedną wielką ściemą!
Dowód poniżej.


ON:

Co ja wczoraj porabiałem? Na randeczce byłem...
I tak bym Ci powiedział, więc napiszę teraz! W piątek poznałem jak byłem z Cinkiem megaciekawą Osóbkę. Spotkaliśmy się w sobotę, na chwilę w niedzielę i wczoraj. Niesamowicie ciekawa Osoba, ale wiem, że nic z tego nie będzie. Primo to to, że nie chcę  na razie niczego zaczynać - w ogóle nie czuję takiej wewnętrznej potrzeby nawet jakby to była Miss Świata - na razie chcę się "odbudować" i nikogo w tym czasie nie krzywdzić! A sekundo to to, że Ona bodajże w ten piątek opuszcza Poznań i pod koniec września jedzie na rok na Sokratesa do Austrii, więc...

JA:
cieszę się że jesteś szczery i jeszcze bardziej cieszę się, że nie jesteśmy już razem...
i nie jestem pewna, czy to wesele razem to dobry pomysł.
Bo mimo, że to ja zakończyłam ten związek to jakoś czuję się trochę oszukana, pewnie mi przejdzie, ale chyba potrzebuje czasu.

Pzdr.


ON:

W ogóle nie rozumiem Twojej odpowiedzi... Aga o co Tobie chodzi? Dlaczego stawiasz mnie teraz pod ścianą i bombardujesz jakimiś złymi myślami, pretensjami? Żaba tak być nie może! Pisząc mi tak wprost, że cieszysz się, że nie jesteśmy już razem - wiesz przykro mi się zrobiło. Zupełnie nie pojmuję dlaczego chcesz teraz wszystko popsuć?


JA:
P
otrzebuję czasu, żeby się otrząsnąć. Naście razy dziennie zapewniałeś mnie, że wszystko dobrze, że jestem twoim sensem, a po tygodniu poznajesz „mega ciekawą kobietę”. Gratuluje.

 Naprawdę jest to żałosne.
wiesz dlaczego?
dlatego, że gdybym ja tego nie skończyła, nadal żyłabym w iluzji, że jestem dla ciebie wszystkim. Tak bardzo się cieszę, że nie mam już klapek na oczach. Chce żebyś był moim przyjacielem, ale muszę się trochę uzdrowić. Bo tak jak pisałam - czuję się oszukana i jedyne co mnie cieszy, to fakt, ze trwało to rok, a nie 10.

ON:
Proszkam nie złościulkaj się na mnie. Aga chcę być z Tobą szczery i mówić Ci o tym co się dzieje w moim życiu. Nie chcę niczego ukrywać rozumiesz? Powiedziałem Ci szczerze, a Ty się na mnie denerwujesz i złościsz. Kochanie to, że spotkałem się kilka razy z jakąś Laską to przecież nic złego - tym bardziej, że szczerze wiem i Ci to mówię, że były to spotkania na zasadzie rozmowy, niż jakieś podrywy itd. Nie mam ochoty na razie na jakikolwiek związek, ale Żabko nie mam też ochoty siedzieć na opustoszałym Dębcu i dostawać na łeb - zrozum to proszę, ale tak szczerze, a nie na zasadzie "rozumiem".
***

Sorry, ale nie potrafię zrozumieć.

środa, 13 września 2006, leelooo

Polecane wpisy

  • I tu

    https://www.facebook.com/chuliganica/

  • Co nieco

    co nieco mnie tu: www.chuliganica.wordpress.com

  • Ostatni wpis

    A nie mówiłam, że dzieją się rzeczy przedziwne? Jeszcze rano nie wyobrażałam sobie tego pożegnania, a teraz wydaje mi się to tak naturalne, jakby od tego pożegn

Komentarze
2006/09/13 10:45:40
O jezussssss....... Ależ mi się poprzedni przypomniał..... No normalnie sytuacja identyko :] (No dobra, prawie identyko.)
Niemniej, brr, ciarki mi po plecach przeszły.
-
2006/09/13 10:56:09
Czyli to jakiś przykład modelowy?
Nieźle!
Tylko powiedz Uparte, jak można tego nie wyczuć???
Niby intuicja jest, IQ też, o co chodzi???
-
2006/09/13 11:01:45
Ja sobie myślę (i wtedy też tak pomyślałam), że to może jakaś taka podświadoma chęć odegrania się.
Albo źle pojmowana szczerość. No bo mamy być przyjaciółmi, tak czy nie? To ja ci będę mówił WSZYSTKO, bo przyjaciele przecież sobie mówią WSZYSTKO... Ech.
-
2006/09/13 11:09:24
Tak to jest jak się chce w sztuczny sposób zamienić nieudaną miłość na udaną przyjaźń.
-
2006/09/13 11:22:35
Tak mi się pomyślało o tym moim poprzednim, że to było za dużo na przyjaźń i za mało na miłość.. Więc wyszła z tego kupa :)